Wyprawa na Babią Górę

Uwaga: Polecam korzystać z sieci Wi-Fi. Każde zdjęcie zostało skompresowane, ale ostrzegam, żeby nie zużyć pakietu danych z sieci komórkowej.

Wyjechaliśmy z Krakowa około godziny 3:30.

Do celu dotarliśmy bardzo szybko, ponieważ na drodze było niemal pusto. Dodatkowo Zakopianka jest obecnie świetnie rozbudowaną i szybką trasą w kierunku Zakopanego, więc nie ma w tym nic dziwnego. W trasę doskonale wkomponowuje się wszechobecna mgła.

Wstęp do Babiogórskiego Parku Narodowego jest płatny – bilet normalny kosztuje 8 zł, a ulgowy 4 zł. Nie warto lekceważyć tego zakupu, ponieważ podczas naszej wędrówki spotkaliśmy kontrolę sprawdzającą, czy bilety zostały nabyte. Bilety można kupić na parkingu przed wejściem do parku albo przez internet – link zamieszczam poniżej.

https://bgpn.gov.pl/wstep-do-parku

Poniżej możesz zobaczyć pierwszą część trasy – wyruszyliśmy z przełęczy Krowiarki. Warto wspomnieć, że tego samego dnia – 5 lipca 2025 roku – gdy zdobywaliśmy Babią Górę, odbywała się akcja promująca dawstwo szpiku kostnego. W ramach wydarzenia 988 strażaków z całej Polski, w pełnym umundurowaniu, również zdobywało Babią Górę.

Mijając rogatkę, rozpoczęliśmy naszą wędrówkę.

Początkowo szliśmy niebieskim szlakiem po niemal płaskim terenie. Jeśli się przyjrzysz na mapie, możesz zauważyć, że poruszamy się w obrębie tych samych poziomic.

Następnie weszliśmy na zielony szlak, tzw. ‘Perć Przyrodników’. Od tego momentu można już mówić o realnym podejściu.

Z parkingu na Sokolicę dotarliśmy w około godzinę, natomiast na Babią Górę byliśmy po dwóch godzinach marszu. Jeżeli ktoś nigdy wcześniej nie chodził po górach, Babia Góra to dobre miejsce, by sprawdzić swoje możliwości, zanim wyruszy się na przykład w Tatry.

Uśmiech jest – i to się liczy najbardziej. Na Babią Górę trzeba jednak uważać, ponieważ pogoda bywa bardzo zmienna. Na przestrzeni lat wielokrotnie słyszano o nagłych zmianach warunków – nawet w ciągu zaledwie kilku godzin. Dlatego warto zabrać ze sobą pełny ubiór, w tym kurtkę, nawet jeśli początkowo pogoda wydaje się idealna.

W tym momencie chciałbym wspomnieć o drugiej części naszej wędrówki, czyli o ponownym zdobyciu Babiej Góry. Tak – tego samego dnia weszliśmy na szczyt dwukrotnie. Po pierwszym wejściu zeszliśmy do schroniska, gdzie trafiliśmy na kontrolę biletów wstępu do Parku Narodowego.

Po krótkiej przerwie wyruszyliśmy w dalszą podróż, idąc żółtym szlakiem, czyli tzw. ‘Percią Akademików’.

Poniżej widoczny jest jeden z odcinków żółtego szlaku — przejście przez skały z pomocą stalowych klamer.

Po dotarciu na szczyt zrobiliśmy chwilę przerwy, a następnie rozpoczęliśmy powrót na parking.

Na koniec jeszcze jedno zdjęcie — z pięknym widokiem na Tatry.

Dziękuję, że czytasz i wspierasz moją pasję do pisania! ❤️

Następny wpis za tydzień w niedzielę. Proszę pokaż ten wpis innym osobom, może im też się przyda.

Polecam zajrzeć na pozostałe wpisy oraz zaobserwować mojego Instagrama: https://www.instagram.com/napisz_cos/

Dziękuję, że jesteś! Thank YOU